czwartek, 5 grudnia 2013

Rozdział 6

   Po wpadce ze skrętami wszędzie chodzimy z panią Harth. Gdy idziemy gdzieś osobno, np.na różne lekcje każdej z nas jest ktoś przypisany. Mnie jest zapisana pani Cherry - miła nauczycielka. Pameli pan Marion - facet oschły, suchy, koszmarnie przynudza- , a dla Nathali zostaje ostatnia- najgorsza nauczycielka
    Rada nauczycielska uważa, że to właśnie Nath stoi za tym wszystkim. To znaczy- to ona załawia nam skręty i wgl.Znają ją trochę i nie była ona grzeczna w poprzednich latach.
    Moi rodzice są na mnie na MAX-a wkurzeni!Już nie wspomnę o rodzicach Pameli - są strasznie oschli,nie pozwalają jej na chwilę luzu. U mnie tata zaczął się drzeć, że 'jak ja się zachowuje' itp. Takie tam pierdoły! Mam płacze nade mną i robi mi się jejżal jak tak na nią patrzę....
   Jak już wspominałam Pamela ma o wiele gorzej! Ona, gdy dostanie: 2,3-nieraz nawet 4 jest źle!!!Moi rodzice gdy dostaję 3 lub 4 są szczęśliwi! A jak dostanę 5 to już jest po prostu epicko!
    Nathalia ma tylko trochę przejebane. Jej rodzice już wiedzą jak sobie z tym poradzić- mają x nią wiele problemów! Ostatnim razem - sprawa z alkoholem - posłali ją na odwyk- spotkania z ludźmi o podobnych problemach. Później tylko nieraz po niego sięgała.. Więc trochę pomogłooo. Tym razem będzie chodzis na spotkania z nałogowymi palaczami. Tyle, że tym razem nie będzie opuszczać zajęć- będzie chodzić po lekcjach. Jest październik, więc nie będziemy się widziały do stycznia (na święta jedziemy do rodziny, więc wtedy będzie miała przerwę ze spotkaniami).
   Zerwałyśmy kontakt z Zackiem. Ostatnio bardziej przykładam się do nauki....
                                   Lekcja matematyki
Nauczycielka:
- Styles! Do tablicy!
Wstałam i powoli podeszłam do tablicy. Wzięłam kredę do ręki i czekałam na zadanie. Przed lekcjami na szczęście powtarzałam sobie matmę, więc trochę kumam...
- To będzie taki powtórenie z gimnazjum, z proporcjami. Zrób proszę zadanie 9 ze strony 78.
Veronica, która siedzi w pierwszej ławce przy tablicy pożyczyła i książkę, a sama poprosiła Simona o położenie książki na środek ławki.
Zaczęłam robić zadanie i tłumaczyć to co robię
Ja:
-Więęc, tu stu procentową wartością będzie liczba dziewcząt, bo mamy obliczyć o ile chłopców było mniej na turneju od dziewcząt. I jest podana liczba chłopców ile brało udział.
-Tak, Anastasio. Dobrze. A wy proszę jeżlei zrobiliście już to zadanie prosze robić zadanie 10,11,12 i 13 z gwiazdką.
Powoli kończyłam kolejny podpunkt. Nawet dobrze mi szło. Gdy odwracałam się na chwilę do klasy, ponieważ czułam się oglądana, zauważałam Alexa. Najlepszego matematyka w klasie. Jak zawsze przystojny z grzywą do góry. He,he Uśmiechnęłam się do niego, on odwzajemnił mój uśmiech.
W mojej wypowiedzi przy tablicy było parę błędów z obliczeniami, ale tak to wszystko było dobrze. Dostałam 4+ . W moim indeksie zagapiła się i wpisała 5. Szkoda, że byłam na tyle głupia, żeby jej o tym powiedzieć. Uśmiechnęła się do mnie, tak jakby specjalnie to zrobiła i chciała sprawdzić, czy będę na tyle uczciwa, aby jej to powiedzieć.
-Dziękuje.
Powiedziałam, oddałam książkę Veronice i wróciłam do swojej ławki.
Po całym dniu w szkole byłam trochę zmęczona. Po lekcjach wszyscy poszliśmy do szatni, wtedy Alex powiedział
- Zacek na mnie chwilkę, ok?
-Ok. - odpowiedziałam.
Zdziwiłam się, gdy do mnie podszedł, jego wyskokość mnie zaskoczyła. Jest ode mnie o wiele wyższy, około o10 cm. Dla mnie to dużo.
Zaczekałam na niego przed szkołą
-Dzięki, że poczekałaś - powiedział
-Nie ma sprawy! O co chodzi?
- Z matmy.... Ty sobie nawet dobrze radzisz! Mogę ci pomóc z tymi resztkami. Wtedy mogłabyś dostawać 5, co ty na to?
-Ok. Trochę mnie tym zdziwiłeś, muszę przyznać
Jego oczy są pomarańczowo-brązowe! Piękne!!!
- Dobrze, to może w moim domu o 16?
- Dobrze. To jesteśmy umówieni!
- jak chcesz to mogę cię odprowadzić
- Jasne. Starasz się o stypendium matematyczne? - zaczęłąm rozmowę
 - Tak, chciałbym
Przeszliśmy tak całąąąą drogę. Bardzo fajnie i przyjemnie się z nim gada.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz