Mój kujonek staje się coraz popularniejszy! Teraz jest jakiś taki bardziej śmiały i piękniejszy... Więc więcej dziewczyn się za nim ogląda. Nie przeszkadza mi to. Jesteśmy tylko przyjaciółmi. Ostatnio Nathalia przygarnęła mnie na taką rozmowę.
Rozmowa z Nathalia
-Ana, to ty z Alexem, to chyba na serio, no nie?
-Natha! - trochę się wkurwiłam, ale po chwili byłam już spokojna - Natha, jesteśmy z Alexem tylko i wyłącznie - słowo WYŁĄCZNIE zostało wyraźnie podkreślone - Przyjaciółmi!!!!
-No, ale ty się tak nie denerwuj dobrze? Przecież to widać - nie chciała odpuścić - jesteście w sobie zakochani!!! Po uszy. Ty nie widzisz jak on na ciebie patrzy albo jak ty patrzysz na nieo!
- Naprawdę? - trochę się zamyśliłam
Nathalia zaczęła się chcichotać
- I z czego się tak chichrasz dziwnie? Przestańmy już o tym rozmawiać! Z Alexem jesteśmy tylko przyjaciółmi.
- Tylko winny się tłumaczy! Czyli coś musiało między wami zajść! Gadaj, co? Pierwszy pocałunek, zostaliście parą, a może.... - tu się chwilę zamyśliła - a może pierwszy raz?!
Tym już dowaliła. Obok mnie leżało kilka poduszek. Chwyciłam je i rzuciłam w stronę Nathali
- Przestań!!!
Zaczęła się śmiać, a ja się na nią fochnęłam. Zaraz potem zaczęła:
- No, ale się nie fochaj już.... - powtarzałam to w kółko. Nie mogłam już wytrzymać i wyszłam z domku. Do Alexa.
U Alexa
-Hej - powiedział na przywitanie
-Siema, mogę tu chwilę pobyć? Nathalia zaczęła sobie coś wymyślać i jest już po niej
On kiwnął głową.
-Co ty taki dzisiaj ponury jesteś?
-Mam problem...
-Gadaj, postaram ci się pomóc!
-No więcc, znasz Victorię?
Przez chwilę nie wiedziałam o kogo chodzi. Ale pokiwałam głową, przypomniałam sobie.
-Lubię ją iiii... nie wiem jak zagadać.... Czy mogłabyś mi w tym pomóc? Wiesz, ty jesteś dziewczyną i wgl.
Trochę mnie tym dziwił. Naprawdę! Ale szybko odpowiedziałam:
-Tak, tak. Jasne. - powiedziane trochę niesmacznym głosem
-To świetnie... Kompletnie nie wiem jak do niej zagadać - zaczął rozprawiać o Victorii i wgl. A ja tylko patrzałam na pięknego blondyna przed sobą i zadawałam sobie pytanie "Dlaczego ja się z nim nie umówiła??" I co ja teraz zrobię. On będzie zajęty, a ja? Będę jego przyjaciółeczką, wtedy gdy będzie musiał coś załatwić.
Skończył o niej mówić. Pożegnałam się i poszłam do domku.
W domku
Zamknęłam się w łazience, nikogo nie było. Bez problemów, bez pytań, bez tłumaczenia się Nathalii, przepraszania i innych. Wyjęłam coś ostrego z szafki i zaczęłam się tnąć na ręce. Przeszywał mnie ból, ale był mniejszy od tego, czego dowiedziałam się dzisiaj. Zakochałam się,a le sprawa przegrana. Może dla innych to błahostka, ale dla mnie... nie. Pół godziny później przyszły dziewczyny w ostatnich minutach zdążyłam posprzątać trochę łazienkę i założyć bluzę z długimi rękawami. Ręce troszeczkę bolały. Za blisko żył. Wtarłam oczy ręcznikiem papierowym i przywitałam się z dziewczynami.
Moi rodzice zadzwonili do mnie kolejnego dnia.
Rozmowa z rodzicami
-Cześć rodzice! Co u was? - próbowałam się uśmiechać, choć było mi smutno. A rodzice jeszcze chcieli mnie dokopać swoimi problemami.
-Cześć kochanie... - zaczęła mama
-Wiesz mamy ci coś do przekaznia - popatrzyli na siebie niechęcią i tata to powiedział:
-Rozstajemy się
-Co????!!!! Nie!!! Jak??!!! Dlaczego???!!! - łzy same mi leciały, choć mało.
-Kochanie wiemy, że jest to dla ciebie trudny okres, ale my... Sama rozumiesz - mama
-Nie chcemy dla ciebie źle.
-Właśnie, że chcecie!!!! -powiedziałam i rozłączyłam się.
'Nie mogę sobie tego wyobrazić!!Jak oni mogą??!! Po 18 latach małżeństwa??!! A co będzie ze mną? Raz będę u mamy raz u taty?? Kurwa!!! Muszę zapalić!'
-Co się stało? - zapytała się pierwsza Pamela, po chwili odetchnienia.
-Moi rodzice się rozstają.
Kiedyś byli przykładem dla innych małżeństw, a teraz. Najpierw sprawa z Alexem, teraz rodzice. Ja się chyba zabiję! To jedyne mi pozostaje.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz