niedziela, 17 listopada 2013

Rozdział 3

   Ostatnie ważne rzeczy spakowane, trzeba iść do kuchni zjeść śniadanie!
 Dziś około godziny 14:00 zostaję uwolniona od rodziców!!!!!! ;-D
    Śniadanie zjadłam około 6.50. Mamy tam być na 7:55, a trzeba jechać jakieś pół godziny-godziny....
    Założyłam białą bieliznę i najładniejszą różową bluzkę do tego niebieski rurki i trampki Conversy. Pomalowałam usta  różowym błyszczykiem i rzęsy tuszem do rzęs (powiększającym optycznie rzęsy) Max-Factor. Uwielbiam kosmetyki z tej firmy!! Wyjechaliśmy o 7.15., a byliśmy tam około 7:50 więc na czas! Jak to mówią, 'rychło w czas'. Od razu rozpoznałam Nathalię i Pamelę czekające przed Domkiem numer 1 na mnie.Weszłyśmy z panią Smith. Domek wygląda przepięknie, to jest drewniany domek z biały firankami i łóżkami piętrowymi! Zawsze chciałam takie mieć, ale kto spałby na dole??? Nie mam rodzeństwa ;< . Wszyscy zawsze mówią, że rodzeństwo- zwłaszcza młodsze - jest najgorsze. Ja tego nigdy nie doświadczyłam... Ale wracając do domków...... Były tam szafki dla każdej po jednej wielkiej szafie i małej szafeczce przy łóżkach. Ja się na górze, a Pamela na dole z prawej strony. Po lewej stronie leży na gorze Nathalia, a na dole Jennifer. Tak, ona też z nami weszła. Niestety! Pojebana istota żywa!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz