Po rozmowie, zaczęłam się przygotowywać rzeczy do pakowania, ale dopiero pojutrze mamy pojechać z walizkami do internatu.
Dziś Rozpoczęcie Roku Szkolnego Internatu. Wstałam i założyłam na
siebie białą bieliznę i biało-czarną obcisłą, a zarazem seksowną
sukienkę, do tego oczywiście czarno-brązowe baletki. Rodzice zostali w
domu, a ja mam im potem wszystko opowiedzieć. Cała aula była zapełniona
ludźmi, później wszystkich spotkałam i zamieniłam kilka słów. Potem
zauważyłam Pamelę z uśmiechem na twarzy. Miała na sobie białą, trochę
prześwitującą bluzkę i bardzo dopasowaną spódniczkę jak zawsze przed
kolana jakieś kilka cm. i biały przód i czarny tył baletek.
Przywitałyśmy się i, jak zawsze na uroczystościach, zaczęłyśmy plotkować
na temat strojów.
Pamela - Hej, widzisz tę dziewczynę z lokami? Fryzura całkiem, całkiem. Co myślisz o stroju?
Ja - Tia, ta jej bluzka nie-do-przy-ję-cią ! Ale spódnica jest świetna. Fryzura, no w porzo.
Nieznajoma - Nawet fajna!
Włączyła
się do rozmowy jakaś nieznajoma dziewczyna. Była ubrana w sukienkę
bordo, trochę przewiewną z brązowym paskiem.Miała niebieskie włosy. Do
tego czarne jak smoła baletki.
Ja - Hej, jestem Anastasia, a ty?
Nieznajoma - Mam na imię Nathalia.
I juz nie była nieznajomą =>
Pamela - Elo, a ja to Pamela
I wszystkie się do siebie uśmiechnęłyśmy.
Nathalia - Ana! Zajebisty strój ta sukienka na pewno spodobałaby się Carlsowi.
Ja - Kto to Carls?
Nathalia - To taki mój kolega. W tym roku już go tu nie będzie, niestety. =<
Ja - Szkoda, chętnie bym go poznała ;> Świetna sukienka!
Nathalia - Tia, na pewno! Dzięki ;D Pam! Twój strój jest też świetny!
Pamela - Ty też super wyglądasz!
Nathalia - Thx.
Ja - Od kiedy farbujesz włosy? Mają zajebisty kolor!
Nathalia - Dzięki!
Moi rodzice cały czas mają do mnie wąty, jeśli chodzi o te włosy.
Nienawidzę ich! Farbuję od kilku dobry lat, czyli około od 3 lat.
Ja - Yhy....
Gdybym ja przefarbowała sobie kolor włosów na inny niż blond lub
brązowy. Byłoby strasznie. Miałabym pewnie szlaban na kilka tygodni!
Nathalia - U mnie skończyło się na szlabanie na tydzień, bo farba nie chciał złazić... Potem im się nie chciało interweniować....
Pamela - Fajnie masz!
Nathalia - Tia. Patrzałam na listę domków i będziemy razem w jednym domku!!! => => =>
Ja i Pamela - To kurwa zajebiście! To jest domek numer........
Nathalia - Jeden,
tam jest najmilsza opiekunka domów na całym wszechświecie!!!!!! Pani
Smith. Widzicie tą kobietę w okularach siedzącą z prawej strony obok tej
całej dyrektorki Honey, która siedzi na czerwonym krześle?
Ja i Pamela - Taaaa...... To jest pani Smith?
Nathalia - Tak! Jutro się wszystko zacznie! Nie mogę się doczekać kolejnych i nowych 'psikusów' dla pani Honey od chłopaków. He,heh....
Wtedy
zaczęła mówić pani dyrektor, pani Honey. Przynudzała koszmarnie,
czytała jakiś tam lit i w ogóle.... To było straszne! Po zakończeniu
przemówienia, przydzielano nam opiekunów. Anastasia
mówiła prawdę, mamy panią Smith i Domek numer 1, i będziemy z Nathalią i
jakąś Jennifer. Gdy pytałam Nathalię o tą dziewczynę, mówiła, że to
totalna lamuska i chodzi z bandą Camili Redson i Patricii Money. Na
szczęście jest Nathalia, ona uczy się już tam rok, ale wie gdzie, co
jest.
Potem, przez Nathalię, poznałyśmy jeszcze parę osób na przykład :
->Alex
Sawyer-jest bardzo miły i przystojny, co parę sekund patrzał na mnie a
ja na niego. To było troszeczkę niezręczne, ale przyjemne.
->Patrick Mayer-najlepszy kumpel Alexa,uwielbia gry komputerowe.
i jeszcze kilku chłopców nie wartych zapamiętania, ale od wszystkich wzięłyśmy numery telefonu.
Nathalia
wcale nie jest nieśmiała, podchodzi do wszystkich, przy okazji przerywa
rozmowy innych osób i wita się. Dowiedziałam się, że kiedys skoczyła na
bangie innych. Prawie wyskoczyła przez okno ze szkoły, ale nauczycie
zainterweniowali. Wow, on ato ma życie :)
Wróciłam do domu, mama zaczęła mnie wypytywać jak było, kogo poznałam i czy wszyscy byli mili.
Mama - Jak córcia było?
Ja - Nawet fajnie, tylko dyrektorka przynudzała....
Mama - No tak, jak co roku mówisz.... Kogo poznałaś?
Ja - Nathalię, Alexa, Patrucka, Petera, Liama i innych.......
Mama - Aha, byli mili?
Ja - Taaaa, gdzie tata?
Mama - Tata jest na dodatkowych lekcjach. Udziela korepetycji.
Ja - Yhy, kiedy wróci?
Mama - Nie wiem, może za godzinę albo dwie. A co się dzieje?
Ja - Nic....... Gdzie jest walizka?
Mama - Na dole w szafie, za półtorej godziny obiad!
Ja - Dobrze! Lecę się pakować!
I poszłam się pakować, wyjęłam walizkę i przygotowane wczoraj rzeczy. Nie wiem jakim cudem,ale jakoś to upchałam! Spakowałam:
-> trzy bluzy,
-> siedem różnych spodnii,
-> kilkanaście (nie wiem dokładnie ile) podkoszulków,
-> cztery lub pięć seksownych sukienek,
-> oczywiście bielizna,
-> buty(różne, baletki, klapki itp.)
I jeszcze kilka innych rzeczy....................
Po
spakowaniu załączyłam telewizor, akurat był mój ulubiony serial
'Niania'. Ja po prostu lubię ten serial. Był też inny o gangach też był
świetny. Nie pamiętam tytułu... :<
Tata wrócił o 22:00 trochę późno jak na korepetycje.....
No, cóż.Poczytam sobie jeszce jakąś książkę i idę spać.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz